Fundacja "Nowa Dominikańska"
Sobota 13 lutego 2010
Jesteśmy grupką czynu; chcemy aby nasze "pokłady" dobrej woli, pozytywnej energii, cierpliwości i wolnego czasu(?) znalazły swoje odzwierciedlenie w konkretnych czynach; wolimy obserwować własny duchowy rozwój nie w teoretycznych dyskusjach, ale w działaniu, w relacjach z tymi, którym pomagamy; widzimy potrzebę bezinteresownego działania w dzisiejszym zmaterializowanym świecie; nie poprzestajemy na ubogacaniu siebie, ale chcemy podzielić się tym, czego mamy "w sam raz" z tymi, którzy mają trochę mniej.
My już wiemy, że powyższy opis to oczywiście tylko karykatura takiego dzieciaka, jakiego spotykamy na świetlicy przy Nowej 4. Tak naprawdę to nie jest on taki straszny, jak go malują a i my nie musimy wykonywać żadnych heroicznych czynności ani wykazywać cech bohaterskich, żeby się z nim dogadać.
Dzieciaki pochodzą w większości z rodzin dysfunkcyjnych, w których często brakuje miłości, ciepła rodzinnego, w których nie poświęca im się tyle czasu i uwagi ile potrzebują lub po prostu zwyczajnie nie ma wystarczających środków materialnych.
Koordynacją pracy wolontariuszy w świetlicy zajmuje się Maria Płóciennik